Forum CNC Strona Główna
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Stany Zjednoczone Ameryki Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Lechjola



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: 23 Maj 2008, 21:24:07 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Specjalna relacja ze Stanow Zjednoczonych dla czlonkow i sympatykow CamperNetClubu


Jestesmy na poludniu Stanow, w stanie Newada. Mielismy okazje otrzec sie o miejscowy ruch karawaningowy. Chetnie z tej okazji skorzystalismy i dzielimy sie kilkoma naszymi spostrzezeniami. Kamperowanie jest tu nie tylko forma podrozowania, ale rowniez sposobem na zycie. Gdy Ewa i Czarek opowiadali o swych kilku miesiecznych wyjazdach, zima na poludnie Europy, sluchalem tego z zaciekawieniem. Natomiast tu spotkalismy ludzi, ktorzy w latach emerytury sprzedaja swe domy lub mieszkania i podrozuja oraz mieszkaja w swych kamperach nawet po trzy lata. Latwo im takie decyzje przychodza, gdyz Amerykanie nie sa tak emocjonalnie zwiazani ze swym domem, mieszkaniem. Przecietnie kazdy w swym doroslym zyciu zmienia 7-8 razy swoje miejsce zamieszkania.
W obecnych czasach globalizacji handlu, oczywiscie spotykamy tu samochody osobowe, marek europejskich i azjatyckich na kazdym kroku, ale kamperow – NIE. Widzielismy setki kamperow, ale europejskiej produkcji sie nie spotyka. Amerykanie zamieszkujac, lubuja sie otaczac przestrzenia, wg naszych gustow - zbedna przestrzenia. Myslimy, ze to jest glownym powodem nie sprowadzania naszych standardowych europejskich kamperow, poprostu nie spelniaja one amerykanskich potrzeb odnosnie gabarytow. Wyposazenie wydaje sie byc tu bogatsze jak europejskich kamperow. Nawet te o mniejszych gabarytach maja rozsuwane sciany boczne, a sypialnia to juz obowiazkowo. Do standartow nalezy agregat pradotworczy i pralka.
Trudno porownac ceny, przy braku tych samych modeli, ale jaka by metoda nie porownywac, wychodzi, ze przy obecnym dolarze, ceny sa o 35% nizsze.
Przepisy odnosnie kamperowania na dziko sa przyjazne. Na terenach nalezacych do panstwa mozna swobodnie kampingowac, aby tylko pobyt nie wskazywal na stale zamieszkiwanie. Oczywiscie przy wyborze miejsca obowiazuje zdrowy rozsadek.

Lech i Jola

PS. Moje liternictwo nie wynika z nonszelancji, a jedynie z braku polskiej czcionki.
[/b]
Lechjola



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: 23 Maj 2008, 22:24:33 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Oto cztery foto do powyzszego tekstu.







Marek



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 193
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 24 Maj 2008, 08:49:14 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

I jak Ty się Lechu teraz do swojej 7 metrowej Adrii zmieścisz.
A tak na poważnie to są potężne TIRaki nie campery. Widzisz siebie w takim gdzieś na uliczkach Włoch lub Grecji. Myślę ,że jak wrócisz do Kraju to pojedziemy gdzieś w Polskę. Wielu niezapomnianych wrażeń życzą.
Marek z załogą.
Hrabina



Dołączył: 11 Mar 2008
Posty: 48
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 24 Maj 2008, 14:01:50 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Ja zwiedzałam południowe Stany 10 lat temu samochodem osobowym. W Arizonie napotkałam na można powiedzieć duże miasteczko camperów, przyczep, duzych rozmiarów z pełną infrastrukturą. Trafiłam na festyn. Było dużo stoisk z różnymi wyrobami ludowymi, malarstwem. Wystawcy przyjechali z różnych Stanów. Spotkałam malarza polskiego pochodzenia, który malował konie. Tak żyje dużo emerytów na południu. Przyjeżdzają tutaj z północy, jest taniej i cały czas ciepło. Chcielibyśmy tam mieszkać.
Pozdrawiamy
Ewa i Cezary
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 24 Sty 2011, 22:20:12 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Lechjola napisał:
Specjalna relacja ze Stanow Zjednoczonych dla czlonkow i sympatykow CamperNetClubu


Jestesmy na poludniu Stanow, w stanie Newada. Mielismy okazje otrzec sie o miejscowy ruch karawaningowy. Chetnie z tej okazji skorzystalismy i dzielimy sie kilkoma naszymi spostrzezeniami. Kamperowanie jest tu nie tylko forma podrozowania, ale rowniez sposobem na zycie. Gdy Ewa i Czarek opowiadali o swych kilku miesiecznych wyjazdach, zima na poludnie Europy, sluchalem tego z zaciekawieniem. Natomiast tu spotkalismy ludzi, ktorzy w latach emerytury sprzedaja swe domy lub mieszkania i podrozuja oraz mieszkaja w swych kamperach nawet po trzy lata. Latwo im takie decyzje przychodza, gdyz Amerykanie nie sa tak emocjonalnie zwiazani ze swym domem, mieszkaniem. Przecietnie kazdy w swym doroslym zyciu zmienia 7-8 razy swoje miejsce zamieszkania.
W obecnych czasach globalizacji handlu, oczywiscie spotykamy tu samochody osobowe, marek europejskich i azjatyckich na kazdym kroku, ale kamperow – NIE. Widzielismy setki kamperow, ale europejskiej produkcji sie nie spotyka. Amerykanie zamieszkujac, lubuja sie otaczac przestrzenia, wg naszych gustow - zbedna przestrzenia. Myslimy, ze to jest glownym powodem nie sprowadzania naszych standardowych europejskich kamperow, poprostu nie spelniaja one amerykanskich potrzeb odnosnie gabarytow. Wyposazenie wydaje sie byc tu bogatsze jak europejskich kamperow. Nawet te o mniejszych gabarytach maja rozsuwane sciany boczne, a sypialnia to juz obowiazkowo. Do standartow nalezy agregat pradotworczy i pralka.
Trudno porownac ceny, przy braku tych samych modeli, ale jaka by metoda nie porownywac, wychodzi, ze przy obecnym dolarze, ceny sa o 35% nizsze.
Przepisy odnosnie kamperowania na dziko sa przyjazne. Na terenach nalezacych do panstwa mozna swobodnie kampingowac, aby tylko pobyt nie wskazywal na stale zamieszkiwanie. Oczywiscie przy wyborze miejsca obowiazuje zdrowy rozsadek.

Lech i Jola

PS. Moje liternictwo nie wynika z nonszelancji, a jedynie z braku polskiej czcionki.
[/b]


Nasze Forum istnieje już kilka lat i trzeba przyznać, że trzymamy tu pewien ład. Przyjemniej poruszać się na naszym Form aniżeli np. na forum CamperTeamu, gdzie poszczególne działy zawierają często mydło i powidło. Od lat nasz dział „Relacje” zawiera podróże karawaningowe i tylko karawaningowe. Ostatnio nasz miły kolega Lechjola umieścił wzmianki o swych podróżach do USA, które nie miały nic wspólnego z karawaningiem. Teraz cała Polska podróżuje i na każdych imieninach u cioci można nasłuchać się takich historyjek. Myślę, że nas interesują wyjazdy karawaningowe i takich relacji jesteśmy złaknieni. Takie relacje pomagają nam w organizacji naszych wyjazdów.
Proponuję aby utrzymać tą tradycję i nie zamieszczać w dziale „Relacje” opisu wycieczek autokarowych, pieszych, rowerowych itd.

Pozdrawiam - Robin Idea

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
yannoo



Dołączył: 17 Paz 2010
Posty: 44
Skąd: Pieniny/Austria

PostWysłany: 25 Sty 2011, 11:55:30 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Miły Robinie - ale przecież ktoś wymyślił dział "Wyprawy niekamperowe"? W tym zimowym okresie "klimakterium kamperowego" łaknie się wszelkich relacji podróżniczych...

_________________
jola & jano
Robin



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 524
Skąd: SRC

PostWysłany: 25 Sty 2011, 13:51:23 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

yannoo napisał:
Miły Robinie - ale przecież ktoś wymyślił dział "Wyprawy niekamperowe"? W tym zimowym okresie "klimakterium kamperowego" łaknie się wszelkich relacji podróżniczych...


To prawda. Ale nic to. Oprócz tego wymyślono nawet tzw. "podróże różne" gdzie poistruowano "piszących" co, jak i czym, czyli:

"Tutaj opisujemy i ilustrujemy inne ciekawe wyjazdy , podróże dokonane nie koniecznie cycepą czy camperem ."

Takie czasy przyszły, Drogi yannoo. Czytelnicy to teraz potęga. Marudzą, kręcą nosami a w przerwach między jednymi a drugimi imieninami u c. stawiają coraz to wyższe wymagania autorom "relacji". Bywa, że poganiają i domagają się ...

Ja, chcąc korzystać z doświadczeń innych, też poczuwam się do tego, aby podzielić się swoimi. I robię to tak jak potrafię najlepiej. Samodzielnie turystykę uprawiam już 45 lat i - trochę świata widziałem. Dlatego rozumię innych, którzy podobnie jak ja, robią to też, tak jak potrafią.
W najlepszym położeniu będą jednak zawsze "czytelnicy". Im nigdy, nic nie można zarzucić. No chyba tylko to, że nie zawsze chce im się czytać...
Ze zrozumieniem.
Pozdrawiam - Robin Idea

_________________
"Ekspert to ktoś, kto w pewnej wąskiej dziedzinie, popełnił wszystkie możliwe błędy"
Lechjola



Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zielona Góra

PostWysłany: 18 Paz 2016, 01:01:36 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Aktualnie, ponownie jestem w podróży po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Tym razem nie kamperem lecz samochodem osobowym. Na temat kamperowania w tych stronach świata, mam ponownie wiele spostrzeżeń, podobnych do powyższych sprzed kilku laty. Jednak tym razem ugryzę się w język i nie podzielę się swymi spostrzeżeniami dot. karawaningu.
Wówczas się podzieliłem i jeden z kolegów, który jest dla mnie autorytetem, ostro zareagował –

„Ostatnio nasz miły kolega Lechjola umieścił wzmianki o swych podróżach do USA, które nie miały nic wspólnego z karawaningiem. Teraz cała Polska podróżuje i na każdych imieninach u cioci można nasłuchać się takich historyjek."

Widać z mej strony poprawę, a więc, tym razem oczekuję już pochwały.
Administrator



Dołączył: 22 Paz 2007
Posty: 78

PostWysłany: 20 Paz 2016, 21:44:14 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Lechjola napisał:
Aktualnie, ponownie jestem w podróży po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Tym razem nie kamperem lecz samochodem osobowym. Na temat kamperowania w tych stronach świata, mam ponownie wiele spostrzeżeń, podobnych do powyższych sprzed kilku laty. Jednak tym razem ugryzę się w język i nie podzielę się swymi spostrzeżeniami dot. karawaningu.
Wówczas się podzieliłem i jeden z kolegów, który jest dla mnie autorytetem, ostro zareagował –

„Ostatnio nasz miły kolega Lechjola umieścił wzmianki o swych podróżach do USA, które nie miały nic wspólnego z karawaningiem. Teraz cała Polska podróżuje i na każdych imieninach u cioci można nasłuchać się takich historyjek."

Widać z mej strony poprawę, a więc, tym razem oczekuję już pochwały.


Ostro zareagował tylko jeden kolega, nijaki Robin. A ty bierzesz odwet na wszystkich czytelnikach naszego forum.
Nie chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami dot. karawaningu w U.S.A. i Kanadzie i to spostrzeżeniami na żywo, bo z okien samochodu osobowego. Już teraz mam ochotę nie szczędzić ci pochwał za sam fakt rejestrowania spostrzeżeń z myślą o nas. Okaż więc wielkoduszność i jednak spostrzeżeniami się podziel. Na pewno okażą się dla nas nie tylko cenne ale i egzotyczne. Embarassed

Pozdrawiam serdecznie...

Sławcio



Dołączył: 23 Maj 2014
Posty: 14
Skąd: Mazowsze

PostWysłany: 11 Lis 2016, 12:16:14 Odpowiedz z cytatemPowrót do góry

Witam.
Jak w złym dziale, to Admin przeniesie. Very Happy
Cytat:
...........
..... Okaż więc wielkoduszność i jednak spostrzeżeniami się podziel. Na pewno okażą się dla nas nie tylko cenne ale i egzotyczne.

Bardzo ciekawa relacja. thumleft
Ja, raczej nie mam szans na podróże po USA. Sad

_________________
Pozdrawiam Sławek
Portal
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


Skocz do:  



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group | Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)